Monthly Archives: Sierpień 2008

Mieszkańcy Milowic skarżą się na nieprzyjemny zapach, jaki roznosi się w ich dzielnicy. Obwiniają za to sosnowieckie zakład mięsne Duda-Bis.

– Najgorzej jest latem, kiedy jest gorąco – podkreślają.

– W ostatnim czasie żadna skarga do nas nie wpłynęła. Na ę firmę mieszkańcy skarżyli się kilka lat temu. Wtedy przekazaliśmy sprawę do wydziału ochrony środowiska w Urzędzie Miejskim – mówi Zbigniew Cebo, dyrektor sosnowieckiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.

Urzędnicy z wydziału ochrony środowiska potwierdzają, że skargi były i zapewniają, że nadal będą kontrolować sytuację.

– Docierały do nas skargi na ten zakład. Trudno jednak przesądzać, co jest przyczyną uciążliwości. W okolicy są zlokalizowane kompostownia, składowisko odpadów, oczyszczalnia ścieków. Nieprzyjemne zapachy mogą również pochodzić z kanalizacji – mówi Wanda Orlińska, naczelnik wydziału ochrony środowiska Urzędu Miejskiego w Sosnowcu.

Tymczasem przedstawiciele sosnowieckiego zakładu mięsnego przekonują, że przestrzegają norm. – Jesteśmy solidną firmą. Mamy markę i dbamy o nią – mówi Krzysztof Woźnica, wiceprezes zarządu Duda-Bis.

Skargi mieszkańców Milowic to nie jedyny problem zakładu. Przed miesiącem do sądu gospodarczego wpłynął wniosek o ogłoszenie jego upadłości. Dokumenty złożyła katowicka firma Expertus, której firma Duda-Bis ma być winna ponad 200 tysięcy złotych.

– Wielokrotnie próbowaliśmy się jakoś porozumieć. Niestety bez efektu.Teraz czekamy na decyzję sądu – wyjaśnia Dariusz Krawczyk, dyrektor handlowy spółki Expertus.

– Nie mamy kłopotów finansowych. Czasem płacimy z opóźnieniem, ale to w obrocie rynkowym jest czymś normalnym. Przygotowujemy się do wejścia na giełdę papierów wartościowych i być może konkurencja chce w ten sposób naszej firmie zaszkodzić – mówi Krzysztof Woźnica.

Źródło: http://www.polskatimes.pl/ Grażyna Krawczyk

„Tygodnik Powszechny” drukowany w Sosnowcu

‚Tygodnik Powszechny’ dzięki zmianie drukarni zyskał nowoczesną szatę graficzną.

Do grona pięćdziesięciu gazet drukowanych w offsetowej drukarni prasowej Grupy Wydawniczej Polskapresse w Sosnowcu-Milowicach dołączył „Tygodnik Powszechny”.

Po wielu latach drukowania „Tygodnika Powszechnego” w drukarni Agory w Tychach, szefowie wydawnictwa postanowili poprawić jakość wydawniczą swojego tytułu. Ich wybór padł na nowoczesną drukarnię w Sosnowcu. Pierwsze egzemplarze odnowionego „Tygodnika Powszechnego” zjechały z taśmy wczorajszego popołudnia. Do kiosków trafią po staremu, czyli jutro rano – wtedy też czytelnicy będą mogli zobaczyć nowy image gazety. Drukowany w Milowicach „Tygodnik Powszechny” ma nieco mniejszy od dotychczasowego format. Jakościowo to ogromny krok naprzód – dzięki zastosowaniu techniki heatsetowej czołówka gazety nabrała magazynowego charakteru (na tzw. papierze SC drukowanych jest zresztą osiem stron „Tygodnika”).

– Wyrazistość druku i fotografii stawia przed nami zupełnie nowe wymagania. Pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne. Równocześnie zachowujemy swoją tożsamość. Merytorycznie „Tygodnik Powszechny” pozostaje nadal katolickim pismem niebanalnych opinii. Sądzę, że dotychczasowi czytelnicy zaakceptują zmiany, a miejmy nadzieję, że zauważą je nowi – mówił ks. Adam Boniecki, redaktor naczelny „Tygodnika Powszechnego”, który wczoraj wraz ze swoim pierwszym zastępcą, Dariuszem Jaworskim, oglądał zjeżdżające z taśmy egzemplarze.
::: Reklama :::

Jak przekonuje Jacek Ślusarczyk, prezes „Tygodnika Powszechnego”, wybór sosnowieckiej drukarni nie był dziełem przypadku.

– Z przeprowadzonych w ubiegłym roku na nasze zlecenie badań dotyczących jakości „Tygodnika Powszechnego” wynikało, że czytelnicy chcieli poprawy jakości technicznej gazety. To zresztą bardzo ważna sprawa także dla reklamodawców. Sosnowiecka drukarnia to zaś jedyne w Polsce miejsce, gdzie można drukować techniką hybrydową w tak krótkim czasie – wyjaśniał.

Nowy image „Tygodnika Powszechnego” możliwy jest dzięki maszynie ColorMan 4/1 – jedynej takiej w Polsce i jednej z trzech podobnych w Europie (pozostałe dwie znajdują się w Hiszpanii i Niemczech).

Maszyna drukarska firmy MAN z Augsburga zapiera dech w piersiach. Ma 9,5 m wysokości, 41 m długości i ponad 7 metrów szerokości. Składa się z 5 wież, a każda z dwóch agregatów drukarskich. Agregat waży około 40 ton. Kiedy jednak ten kolos pracuje na pełnych obrotach (maksymalna wydajność to 90 tys. egzemplarzy na godz.), w pomieszczeniu obok prawie nic nie słychać i nie drży kawa w filiżance na biurku, tak stabilne jest podłoże. Cały sięgający 80 tys. egzemplarzy nakład krakowskiego tygodnika jest w stanie wydrukować w ciągu niewiele ponad godziny.

„Tygodnik Powszechny” ukazuje się od marca 1945 r. Pierwszy komitet redakcyjny tworzyli ks. Jan Piwowarczyk, Jerzy Turowicz (wieloletni redaktor naczelny), Konstanty Turowski i Maria Czapska. Pismo dwukrotnie zamykano – po raz pierwszy w roku 1953, po odmowie opublikowania nekrologu Józefa Stalina (wydawanie wznowiono w 1956 r.), po raz drugi na kilka miesięcy wydawanie zawieszono w stanie wojennym.

Od śmierci Jerzego Turowicza w 1999 r. redaktorem naczelnym „Tygodnika Powszechnego” jest ks. Adam Boniecki.

Michał Wroński – POLSKA Dziennik Zachodni
http://www.naszemiasto.pl/

Po wielu latach „Tygodnik Powszechny” porzucił drukarnię koncernu Agora, którego flagowym okrętem jest „Gazeta Wyborcza”.

Krakowskie pismo dzięki naszej drukarni w Sosnowcu zyskało nowoczesną, piękną szatę (© Mikołaj Suchan/POLSKA)

Szefowie wydawnictwa postanowili poprawić jakość „Tygodnika”. Ich wybór padł na nowoczesną drukarnię Grupy Wydawniczej Polskapresse (wydawca dziennika „Polska”) w Sosnowcu-Milowicach.

Pierwsze egzemplarze odnowionego „Tygodnika Powszechnego” zjechały z taśmy wczorajszego popołudnia. Do kiosków trafią jutro rano. Wtedy też czytelnicy będą mogli zobaczyć nowe oblicze gazety. Drukowany przez Polskapresse „Tygodnik” ma format nieco mniejszy od dotychczasowego.

Pod względem jakości technicznej zrobił ogromny krok naprzód – dzięki zastosowaniu nowoczesnej techniki heatsetowej pierwsza strona gazety nabrała magazynowego charakteru (na tzw. papierze SC drukowanych jest zresztą osiem stron „Tygodnika”).

– Wyrazistość druku i fotografii stawia przed nami zupełnie nowe wymagania. Pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne. Równocześnie zachowujemy swoją tożsamość. Merytorycznie „Tygodnik Powszechny” pozostaje nadal katolickim pismem niebanalnych opinii – chwalił nowy wygląd „Tygodnika” jego redaktor naczelny ks. Adam Boniecki.

– Sądzę, że dotychczasowi czytelnicy zaakceptują zmiany, a miejmy nadzieję, że zauważą je nowi – mówił ks. Boniecki, który wczoraj wraz ze swoim pierwszym zastępcą, Dariuszem Jaworskim, oglądał zjeżdżające z taśmy egzemplarze.

Jak przekonuje Jacek Ślusarczyk, prezes „Tygodnika Powszechnego”, wybór sosnowieckiej drukarni nie był dziełem przypadku.

– Z przeprowadzonych w ubiegłym roku na nasze zlecenie badań dotyczących jakości „Tygodnika Powszechnego” wynikało, że czytelnicy chcieli poprawy jakości technicznej gazety. To zresztą bardzo ważna sprawa także dla reklamodawców. Zaś sosnowiecka drukarnia to jedyne w Polsce miejsce, gdzie można drukować techniką hybrydową w tak krótkim czasie – wyjaśniał.

Dużą poprawę wyglądu „Tygodnika Powszechnego” udało się uzyskać dzięki maszynie ColorMan 4/1 – jedynej takiej w Polsce i jednej z trzech podobnych w Europie (pozostałe dwie znajdują się w Hiszpanii i Niemczech).

Maszyna drukarska firmy MAN z Augsburga zapiera dech w piersiach. Ma 9,5 m wysokości, 41 m długości i 7 m szerokości. Składa się z 5 wież, a każda z nich z ważacych po 40 ton dwóch agregatów drukarskich. Kiedy jednak ten kolos pracuje na pełnych obrotach – maksymalna wydajność to 90 tys. egzemplarzy na godz., co pozwala wydrukować cały, sięgający 80 tys. nakład „Tygodnika” wydrukować w niecałą godzinę – w pomieszczeniu obok prawie nic nie słychać, nie drży nawet kawa w filiżance na biurku, tak stabilne jest podłoże.

„Tygodnik Powszechny” ukazuje się od marca 1945 r. Pierwszy komitet redakcyjny tworzyli ks. Jan Piwowarczyk, Jerzy Turowicz (wieloletni redaktor naczelny), Konstanty Turowski i Maria Czapska. Pismo dwukrotnie zamykano – po raz pierwszy w 1953 r., po odmowie opublikowanie nekrologu Józefa Stalina (wydawanie wznowiono w 1956 r.), po raz drugi na kilka miesięcy jego wydawanie zawieszono w stanie wojennym.

Od śmierci red. Jerzego Turowicza w 1999 r. redaktorem naczelnym „Tygodnika Powszechnego” jest ks. Adam Boniecki.

Źródło: http://www.polskatimes.pl Michał Wroński