Jest bezpieczne przejście dla pieszych!

W newsie „Zanim wydarzy się tragedia!” zamieszczonym w serwisie www.sosnowiecfakty.pl 18 maja 2006 r., napisałem, że czwarty rok upominam się o pewien zakęt w Milowicach. Z jednej strony ulicy – tam właśnie, gdzie chodzą piesi, brakuje, a właściwie nie ma od początku chodnika. To bardzo niebezpieczne miejsce. W pobliżu znajduje się szkoła, hala sportowa, osiedle, przychodnia zdrowia, apteka.

ul. Baczyńskiego w Sosnowcu – Milowicach, maj 2006r.

Dzisiaj, po sygnałach w jednym z komentarzy o likiwidacji przystanku linii 91 bezpośrednio przy hali Płomienia, postanowiłem sprawdzić, co właściwie zrobiono. Okazało się, że zlikwidowano drugi zakręt przy hali, w kierunku osiedla, a tym samym przystanek autobusowy, który przeniesiono kilkadziesiąt metrów dalej.

Wciąż nie ma tradycyjnego chodnika. Przejście dla pieszych wzdłuż jezdni wyznaczono białą linią oraz odbojnicami. Nie ma też wyznaczonego przejścia przez tory. To wymalowane na jezdni zostało odcięte odbojnicami.

Sądzę, że jest to rozwiązanie tymczasowe, idące w kierunku zapewnienia maksymalnego bezpieczeństwa ruchu drogowego. Wiem, że jest planowana przebudowa tego odcinka ul. Baczyńskiego. Mój wniosek dotyczył budowy chodnika. Fachowcy doszli do wniosku, że trzeba pójść dalej – zmienić organizację ruchu drogowego i przenieść przystanek.

Piotr Dudała

Źródło: http://www.sosnowiecfakty.pl

Święto 16-ego lipca Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel

Dnia 16 lipca obchodzić będziemy święto Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel zwanej także świętem Matki Boskiej Szkaplerznej. Zatrzymajmy się, więc na chwilę przy tym święcie i samym szkaplerzu. Przypomnijmy sobie słowa Matki Boskiej i historię wielkiego daru otrzymanego od Niej – jakim jest szkaplerz karmelitański. Święty Szymon Stock przeor Generalny Zakonu Karmelitów miał wielki szacunek i cześć do Matki Boskiej. Zwrócił się on do Najświętszej Maryi Panny z całą goryczą, jaka przepełniała jego serce, prosząc Ją o sprzyjanie jego zakonowi, tak doświadczonemu przez los, i błagając o zesłanie jakiegoś znaku świadczącego o przymierzu łączącym zakon z Maryją. W dniu 16 lipca 1251 r. Maryja objawiła się jemu, trzymając w ręku Brązowy Szkaplerz i powiedziała do niego: „Przyjmij, mój ukochany synu, ten habit twojego zakonu: to będzie dla ciebie i dla wszystkich Karmelitów przywilejem, że każdy, kto umrze ubrany w Szkaplerz, nigdy nie będzie cierpiał z powodu wiecznego ognia.”

Oprócz tego szczególnego zapewniania o zbawieniu dla noszących Szkaplerz, Matka Boża udzieliła innej obietnicy, znanej jako Przywilej Sobotni. 3 marca 1322 r. ukazała się papieżowi Janowi XXII, obwieszczając tym, którzy będą nosić Jej Szkaplerz: „Ja, Wasza Matka, zejdę w cudowny sposób do czyśćca w następną sobotę po waszej śmierci, obmyję was z win i zabiorę was na świętą górę wiecznego żywota”

Od ponad 700 lat, Brązowy Szkaplerz Matki Boskiej z Góry Karmel jest jednym z najbardziej cennych podarunków i jednym z Sakramentaliów naszego Kościoła zapewniającym znaczne odpusty. Szkaplerz jest jednak czymś więcej, to jest w rzeczywistości część garderoby dana nam przez Matkę Boską. Szkaplerz czyni nas Jej wyjątkowymi dziećmi. Przyjąć należy szkaplerz karmelitański z rąk upoważnionego kapłana, aby mieć udział we wszystkich łaskach obiecanych przez Matkę Bożą.

Przywileje szkaplerza karmelitańskiego

Ø      Kto umrze odziany szkaplerzem świętym, nie zostanie potępiony.

Ø      Noszący szkaplerz święty zapewnia sobie opiekę Matki Bożej w tym życiu, a w szczególności w godzinie śmierci.

Ø      Każdy, kto pobożnie nosi szkaplerz i zachowuje czystość stosowną do stanu, zostanie wybawiony z czyśćca w pierwszą sobotę po swojej śmierci.

Ø      Ci, którzy należą do Bractwa Szkaplerznego, są duchowo złączeni z Zakonem Karmelitańskim i mają udział w jego duchowych dobrach za życia i po śmierci, a więc: we Mszach św., Komuniach św., umartwieniach, modlitwach, postach itp.

http://ostatniaprzystan.bloog.pl/

Dobry sklep pod dyktando klienta

Co cztery lata otwierali w Sosnowcu jeden sklep, teraz mają ich 5 i wszystkie działają pod wspólną nazwą Aga.

– Od imienia córki Agnieszki – wyjaśnia Halina Banyś. Z mężem Włodzimierzem Banysiem założyli rodzinną firmę 18 lat temu. Wtedy stanęła po raz pierwszy za ladą małego sklepu mięsnego w Sielcu. Choć należy on już do najskromniejszych w ich sieci, składającej się z dużych pawilonów, zajmuje szczególną pozycję, bo od niego wszystko się zaczęło.

Jak wspominają, były to trudne czasy, nowego zawodu uczyli się od podstaw. Może udało się także dlatego, że oboje pochodzą z kupieckich rodzin i mają żyłkę do handlu. Kupcem był jej ojciec, a mąż rodzinne tradycje zawodowe przejął po swoim dziadku.

– Najważniejszą dla nas sprawą było dobre poznanie potrzeb miejscowego rynku, a problem w tym, że każdy nasz sklep znajduje się w innej dzielnicy i różne są preferencje klientów – opowiada o swoich doświadczeniach Włodzimierz Banyś.

Np. w Klimontowie wolą chleb z innych piekarni, niż np. w Milowicach czy w dzielnicy Juliusz. Toteż dostawców musi być więcej, czasem niektórzy z nich przywożą tylko po kilka ulubionych przez kogoś bochenków. Tak się utarło, że klienci przychodzą „po swój chleb”, czy po „swoje mleko” i zaopatrzenie odbywa się często pod ich dyktando.

Właściciele starali się od początku, by klienci mogli kupić u nich wszystko, toteż asortyment towarów coraz bardziej urozmaicali i dostosowywali do indywidualnych życzeń. Oprócz artykułów spożywczych znajdują się na półkach wyroby przemysłowe codziennego użytku, w planach jest wprowadzenie branży agd. W pięciu sklepach „Aga”, które pracują od godz. 7.30 do 21, firma zatrudnia około 100 osób. – Nie moglibyśmy nawiązać z klientami tak bliskich kontaktów – a wielu z nich przyjeżdża do nas z odległych dzielnic, co tym bardziej zobowiązuje, gdyby personel nie podjął naszej polityki w codziennej praktyce – zaznacza Halina Banyś. To kierowniczki i sprzedawcy najlepiej wiedzą, który towar komu odpowiada i dzięki ich profesjonalnemu podejściu do pracy mamy sukcesy – mówią Halina i Włodzimierz Banyś. Wielokrotnie byli oni laureatami konkursów o tytuł „Śląski Kupiec Roku”, przyznawany także za działalność charytatywną. Mają też tytuł „Polski Kupiec Roku”.

Źródło: http://www.polskatimes.pl/ Jolanta Ilewicz